Od razu zaznaczam, że moja wiedza na ten temat ma charakter czysto praktyczny i osobisty, nie przeczytałem wszystkiego, co być może powinienem, i nie uważam się za żadnego eksperta. Piszę po to, żeby wyrzucić z siebie subiektywne wyobrażenia z szansą na ich skorygowanie jeśli są błędne.
Różne źródła dot. osobowości schizoidalnej, zarówno fachowe jak i naturalne (fora, blogi) zwracają uwagę, pokazują jej dwoistą naturę. Z jednej strony pojawia się obraz niewrażliwego, zdystansowanego, zimnego osobnika, z drugiej zamkniętego nadwrażliwca.
Mam zdiagnozowaną o.s. (niejednokrotnie), nie pamiętam kiedy i dlaczego sięgnąłem po teksty dotyczące SPS - sensory processing sensitivity - wysokiej reaktywności/wrażliwości układu nerwowego, opisywanej częściej pod szyldem HSP - highly sensitive person. Znalazłem w nich bardzo dobre wyjaśnienia moich doświadczeń i odczuć, niecałkowicie, ale jako świetne uzupełnienie do wiedzy o osobowości schizoidalnej. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że oba zjawiska mnie dotyczą.
SPS odpowiedzialna jest za intensywniejszy odbiór bodźców fizycznych i psychicznych, silniejsze reakcje automatyczne na bodźce, głębsze ich przetwarzanie przez mózg, a w konsekwencji przeciążenie i wyczerpanie układu nerwowego pod wpływem zbyt silnego bombardowania bodźcami. Źródła dotyczące SPS podają, że rozwój dzieci z tą cechą jest znacznie bardziej uzależniony od wpływu warunków środowiskowych - ich "jakości" względem wyostrzonej wrażliwości. Moje zrozumienie o. schizoidalnej i mojego własnego funkcjonowania jest takie, że fundament o.s stanowi dominacja mechanizmów obronnych prowadzących do wycofania, oddzielenia, zdystansowania niepożądanych, "kłopotliwych" wpływów i psychicznych procesów. Jak sądzę osobowość schizoidalna wykształca się jako mechanizm odcinający, dystansujący od przykrych wrażeń płynących z nieznośnego środowiska. U osób z SPS silniejsze są reakcje emocjonalne i wyostrzona empatia, współodczuwanie, co sprawia, że dla "normalnych" HSP kontakt z ludźmi bywa obciążający, a przy dużym nasileniu cechy może być, jak sądzę, na tyle nie do zniesienia, że kwalifikuje się do "przycięcia" przez mechanizmy obronne i prowadzi do spłyconej emocjonalności i unikania kontaktu z ludźmi. Silne emocje nie są mi całkowicie obce ale zawsze gdy się przedostają przez obronę przyjmują postać nieprzyjemnego paraliżu, nawet gdy są to emocje teoretycznie pozytywne. Dostrzegam też zmienność w czasie, są u mnie okresy gdy nadwrażliwość jest silniejsza i takie gdy dominuje schizoidalny dystans. Bywa, że w wyniku rozdrażnienia i zmęczenia po prostu przełączam się w tryb bardziej schizoidalny.
To dobry temat do przeprowadzenia badań, nie trafiłem na żadne odnoszące się bardziej szczegółowo do konsekwencji wysokiej SPS, które potwierdzałyby lub zaprzeczały takiemu scenariuszowi.
Przeglądając różne źródła na temat obu zjawisk natrafiłem na wiele opisów, które można przypisać obu, osoby opisujące doświadczenia pod jedną etykietą mogłyby równie dobrze pisać je i pod drugą. O ile SPS jest zjawiskiem dość jasnym, obecnym w pewnym stopniu w kulturze i psychowiedzy, to źródła dotyczące osobowości schizoidalnej wydają mi się dość marne, bywa, że są ze sobą sprzeczne, a główne pozycje, na które powołują się nowsze artykuły, są mocno osadzone w patologizującej mentalności czasów "Lotu nad kukułczym gniazdem". Artykułem, który chyba najlepiej łączy oba zjawiska, jaki znalazłem, sugerując że stanowią jedną ciągłość, jest artykuł Nancy McWilliams "Some Thoughts about Schizoid Dynamics". Nie jestem przekonany do traktowania obu zjawisk jako jednej ciągłości, ale myślę że się nakładają i uzupełniają.
Nie jestem w stanie, z mojej perspektywy, zweryfikować obrazu przedstawiającego osoby z o.s jako pozbawione emocji i całkowicie niezainteresowane środowiskiem, w którym żyją. Takie podejście ma chyba główne źródło w starszych pracach teoretyków psychowiedzy (T. Millon), przedstawiających model "czystej" o.s. Natrafiłem na głosy osobników schizoidalnych, którzy utożsamiali się z takim obrazem, ale również na twierdzenia, że za o.s. zawsze stoi nadwrażliwość a kwestia leży w sile działania mechanizmów obronnych. Nie wykluczam, że za wykształceniem o.s. stoją różne przyczyny.
Dorzucam parę tekstów w temacie z linkami do źródeł dot. o.s.
dyskusje-ogolne,4/osobowosc-schizoidalna,2.html
Osobowość schizoidalna a SPS - reaktywność układu nerwowego
Re: Osobowość schizoidalna a SPS - reaktywność układu nerwowego
Myslę, że to bardzo wiele wyjasnia, tylko dziwi mnie te 10-15%. może kiedys napiszę więcej...
Re: Osobowość schizoidalna a SPS - reaktywność układu nerwowego
...
Ostatnio zmieniony pn kwie 15, 2024 5:41 pm przez fifikse, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Osobowość schizoidalna a SPS - reaktywność układu nerwowego
Jestem HSP, chociaż moim zdaniem to inna na nazwa na skrajnie melancholiczny temperament. Pawłow też badał reaktywność układu nerwowego, jak ktoś się uprze może również do niego nawiązać.
W każdym razie: dzisiaj zdarzyło mi się otworzyć emocjonalnie, wrota się rozsunęły. Ja rzeczywiście dostrzegam/przyswajam o wiele więcej niż inni - te wszystkie emocje ,charaktery, osobowości, ich problemy, to wszystko we mnie uderzyło. Biorę je na klatę i bardzo się przejmuję; czuję potrzebę reagowania na wszystko. Zwłaszcza złe emocje, bolą mnie, ranią.
Nie ma możliwości, żebym tego emocjonalnego kanału nie zablokował "ochronnie" , bo bym chyba zwariował, albo został jakimś psychopatą - takim jak niektórzy z nich.
W każdym razie: dzisiaj zdarzyło mi się otworzyć emocjonalnie, wrota się rozsunęły. Ja rzeczywiście dostrzegam/przyswajam o wiele więcej niż inni - te wszystkie emocje ,charaktery, osobowości, ich problemy, to wszystko we mnie uderzyło. Biorę je na klatę i bardzo się przejmuję; czuję potrzebę reagowania na wszystko. Zwłaszcza złe emocje, bolą mnie, ranią.
Nie ma możliwości, żebym tego emocjonalnego kanału nie zablokował "ochronnie" , bo bym chyba zwariował, albo został jakimś psychopatą - takim jak niektórzy z nich.
Re: Osobowość schizoidalna a SPS - reaktywność układu nerwowego
Wiem, że HSP, czy bycie "empatą" brzmi jak coś, na czym można zbudować pozytywną samoidentyfikację, albo nawet jakieś poczucie dumy.
Tylko, że właściwości HSP dziwnie korelują ze skrajną formą osobowości zależnej, która się formuje, gdy niedojrzały emocjonalnie rodzic parentyfikuje swoje dziecko. Wtedy umysł dziecka musi dostrajać się do emocji rodzica, wyczuwać je intuicyjnie,odbierać najdrobniejsze sygnały. Praca bycia regulatorem emocji własnego rodzica wymaga specjalizacji od najmłodszych lat. Żeby odbierać i zauważać te wszystkie szczegóły z otoczenia - nie można być zamkniętym na bodźce. Umysł musi cały czas zauważać i przetwarzać, trzeba być otwartym na to co "zewnętrzne", kosztem własnych granic. Trzeba się właściwie wyzbyć własnych granic, bo one przeszkadzają w obsłudze emocjonalnej otoczenia.
To wszystko co umysł wytrenował się w relacji z rodzicem przekłada się potem oczywiście na relacje z innymi osobami.
Umysł jest nauczony do tworzenia fuzji emocjonalnej z drugim człowiekiem, kosztem zatarcia granic własnego ja, kosztem poczucia odrębności od otoczenia. Nastawiony na łapanie bodźców emocjonalnych (a być może też większa wrażliwość na bodźce sensoryczne) z otoczenia, które wchodzą w umysł jak w masło. Nastawiony na rozwiązywanie problemów emocjonalnych innych ludzi, przy przyduszaniu własnych emocji.
HSP jest opisywane jest jako coś bardzo pozytywnego, ale nic nie piszą o kosztach. A we wszystkim potrzebny jest balans.
Wydaje mi się, że w wielu przypadkach, a może ich większości - osobowość schizoidalna może być mechanizmem obronnym przeciwko fuzji emocjonalnej z opiekunem. Czyli de facto przeciwko opiekunowi, który tak naprawdę pochłania emocjonalnie.
Bezpiecznikiem, który aktywował się w pewnym momencie życia, odcinając ten cały nadwrażliwy system relacji, kiedy pozostawienie dostępu było zbyt niebezpieczne albo przeciążające.
Być może to jest rozwiązaniem tego paradoksu.
Tylko, że właściwości HSP dziwnie korelują ze skrajną formą osobowości zależnej, która się formuje, gdy niedojrzały emocjonalnie rodzic parentyfikuje swoje dziecko. Wtedy umysł dziecka musi dostrajać się do emocji rodzica, wyczuwać je intuicyjnie,odbierać najdrobniejsze sygnały. Praca bycia regulatorem emocji własnego rodzica wymaga specjalizacji od najmłodszych lat. Żeby odbierać i zauważać te wszystkie szczegóły z otoczenia - nie można być zamkniętym na bodźce. Umysł musi cały czas zauważać i przetwarzać, trzeba być otwartym na to co "zewnętrzne", kosztem własnych granic. Trzeba się właściwie wyzbyć własnych granic, bo one przeszkadzają w obsłudze emocjonalnej otoczenia.
To wszystko co umysł wytrenował się w relacji z rodzicem przekłada się potem oczywiście na relacje z innymi osobami.
Umysł jest nauczony do tworzenia fuzji emocjonalnej z drugim człowiekiem, kosztem zatarcia granic własnego ja, kosztem poczucia odrębności od otoczenia. Nastawiony na łapanie bodźców emocjonalnych (a być może też większa wrażliwość na bodźce sensoryczne) z otoczenia, które wchodzą w umysł jak w masło. Nastawiony na rozwiązywanie problemów emocjonalnych innych ludzi, przy przyduszaniu własnych emocji.
HSP jest opisywane jest jako coś bardzo pozytywnego, ale nic nie piszą o kosztach. A we wszystkim potrzebny jest balans.
Również to zauważyłem, że wielu (większość?) schizoidów w dużym stopniu pasuje do profilu HSP. A jednocześnie o.s. łączy się z lękiem przed pochłonięciem w relacji.W pisze: Różne źródła dot. osobowości schizoidalnej, zarówno fachowe jak i naturalne (fora, blogi) zwracają uwagę, pokazują jej dwoistą naturę. Z jednej strony pojawia się obraz niewrażliwego, zdystansowanego, zimnego osobnika, z drugiej zamkniętego nadwrażliwca.
Wydaje mi się, że w wielu przypadkach, a może ich większości - osobowość schizoidalna może być mechanizmem obronnym przeciwko fuzji emocjonalnej z opiekunem. Czyli de facto przeciwko opiekunowi, który tak naprawdę pochłania emocjonalnie.
Bezpiecznikiem, który aktywował się w pewnym momencie życia, odcinając ten cały nadwrażliwy system relacji, kiedy pozostawienie dostępu było zbyt niebezpieczne albo przeciążające.
Być może to jest rozwiązaniem tego paradoksu.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość