Czy bierzecie jakieś leki?

Tematy związane z podejmowanymi terapiami i leczeniem farmakologicznym.
fd09
Posty: 32
Rejestracja: sob lip 12, 2014 12:00 am

Czy bierzecie jakieś leki?

Postautor: fd09 » sob lip 12, 2014 8:21 am

Ja w tej chwili biorę tylko fluanxol.

W przeszłości brałem:

- fluanxol (przeciwpsychotyczny)
- elicea (przeciwdepresyjny)
- cloranxen (przeciwlękowy)

Najczęściej jeśli już trafiałem psychiatry w momencie trudnej do zniesienia sytuacji stresowej (na studiach, a potem w pracy). Najczęściej otrzymywałem wtedy fluanxol.

Luc84
Posty: 12
Rejestracja: ndz lip 13, 2014 12:00 am

Postautor: Luc84 » ndz lip 13, 2014 3:03 am

Biorę Trittico.

PawełM
Posty: 26
Rejestracja: czw lip 24, 2014 12:00 am
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: PawełM » czw lip 24, 2014 12:37 pm

W zeszłym roku przez 6 miesięcy brałem Prefaxine 150 mg. Obecnie nie biorę żadnych leków chociaż czasami myślę, że mimo wszystko lepiej funkcjonowałem łykając proszki :)

miya
Posty: 11
Rejestracja: sob sie 09, 2014 12:00 am

Postautor: miya » sob sie 09, 2014 5:08 pm

Mnie od ponad roku leczono na schizofrenię paranoidalna, brałam przez ten czas praktycznie wszystkie neuroleptyki, obecnie zolafren 15mg i depakine 600 mg.

PawełM
Posty: 26
Rejestracja: czw lip 24, 2014 12:00 am
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: PawełM » sob sie 09, 2014 7:29 pm

Czyli zaczęło się od diagnozy schizofrenii a skończyło na SPD?

miya
Posty: 11
Rejestracja: sob sie 09, 2014 12:00 am

Postautor: miya » sob sie 09, 2014 9:33 pm

Na to wygląda, z tym ze schizofrenię zdiagnozowano na podstawie rozmów ze mną, a osobowość schizoidalna bardziej na podstawie rozmów z moją mama. Mi osobiście diagnoza różnicy nie robi, jak się czułam, tak się czuję.

PawełM
Posty: 26
Rejestracja: czw lip 24, 2014 12:00 am
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: PawełM » ndz sie 10, 2014 12:41 am

Z twoją mamą? A co zdiagnozowali jej ? To była terapia rodzinna?

miya
Posty: 11
Rejestracja: sob sie 09, 2014 12:00 am

Postautor: miya » ndz sie 10, 2014 11:16 am

Jak byłam w klinice to z Nią częściej rozmawiali niż ze mną po prostu.

PawełM
Posty: 26
Rejestracja: czw lip 24, 2014 12:00 am
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: PawełM » ndz sie 10, 2014 2:10 pm

Jak trafiłaś do kliniki? To był oddział zamknięty ? Po jakimś ataku psychozy? Dlaczego rozmawiali z nią a nie z tobą? Masz 21 lat. Czy to może było kilka lat temu ?

miya
Posty: 11
Rejestracja: sob sie 09, 2014 12:00 am

Postautor: miya » czw sie 14, 2014 8:20 pm

Tak, byłam na oddziale zamkniętym. Na resztę pytań nie chce odpowiadać, bo nie czuje się bezpiecznie.

PawełM
Posty: 26
Rejestracja: czw lip 24, 2014 12:00 am
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: PawełM » pt sie 15, 2014 1:27 am

Nie ma sprawy.

W
Posty: 567
Rejestracja: sob lip 04, 2015 12:00 am

Postautor: W » sob lip 04, 2015 7:28 pm

Brałem różne leki przeciwdepresyjne, przeważnie albo nie było żadnej reakcji albo skutki uboczne były gorsze od objawów. Raz trafiłem na całkiem dobre ustawienie ale z tego co pamiętam wzmocniła się derealizacja i depersonalizacja, miałem wrażenie, że stan w jakim się znajduję, więcej energii, swobody i motywacji, jest w rzeczywistości oderwany od mojego "stanu egzystencjalnego", nastawienia do własnego życia i środowiska w którym żyję, w żadnym stopniu nie pomagało to w rozwiązaniu problemu co ze sobą robić.

zima
Posty: 211
Rejestracja: ndz mar 27, 2016 12:00 am
Lokalizacja: Malbork
Kontakt:

Postautor: zima » pn mar 28, 2016 12:10 am

Ja od postawienia diagnozy biorę Bioxetin i Rispolept. Bioxetin widzę wyraźnie, że działa, ale Rispolept właściwie pomaga mi tylko na zasypianie, więcej efektów nie widzę, nie wiem, może potrzeba na to czasu czy coś.

fifikse
Posty: 309
Rejestracja: pn sty 04, 2016 12:00 am
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re:

Postautor: fifikse » pn kwie 04, 2016 8:48 pm

zima pisze:(...) Rispolept właściwie pomaga mi tylko na zasypianie, więcej efektów nie widzę, nie wiem, może potrzeba na to czasu czy coś.
ciekawe po co właściwie, na co i dlaczego te wszystkie psychiatry swoim pacjentom z problemami osobowościowymi wciskają prochy, które przeznaczone są raczej dla innej grupy zaburzeń. ja się nie dziwię, że risperidon nie pomaga na OS, bo niby jak - w jaki w ogóle sposób i w czym ma pomóc? to nie to, że namawiam kogokolwiek do zaprzestania przyjmowania leków, słuchania (i wykonywania poleceń) swojego wszystkowiedzącego lekarza (choć faktem jest, że ja antylekowa i antypsychiatryczna trochę), no ale po co te neuroleptyki w OS, czy też w zab. osobowości jakichkolwiek, na co to? macie jakieś omamy, urojenia, jakieś objawy wytwórcze <- by nie napisać pozytywne - cokolwiek psychotycznego?

zima
Posty: 211
Rejestracja: ndz mar 27, 2016 12:00 am
Lokalizacja: Malbork
Kontakt:

Re: Re:

Postautor: zima » pt kwie 08, 2016 8:48 pm

fifikse pisze:macie jakieś omamy, urojenia, jakieś objawy wytwórcze <- by nie napisać pozytywne - cokolwiek psychotycznego?
Miałam kiedyś omamy słuchowe jak zmarł mój dziadek, a potem jak zginęła moja babcia. I niby w badaniach wyszła mi tzw. "dolinka psychotyczna", cokolwiek to jest.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość