cel życia?

Jednym z kryteriów diagnostycznych osobowości schizoidalnej jest spłaszczona uczuciowość dotycząca zarówno emocji pozytywnych jak i negatywnych wliczając w to odczuwanie przyjemności.
chudzielec
Posty: 872
Rejestracja: śr kwie 27, 2016 6:12 pm

Re: cel życia?

Postautor: chudzielec » pn maja 18, 2020 8:08 pm

Ari pisze:
pn maja 18, 2020 3:24 pm
zadowalający poziom
Wiem dopiero wtedy jak on następuje.

Ari
Posty: 922
Rejestracja: pt maja 31, 2019 9:44 pm

Re: cel życia?

Postautor: Ari » pn maja 18, 2020 8:37 pm

Rozumiem.

Ari
Posty: 922
Rejestracja: pt maja 31, 2019 9:44 pm

Re: cel życia?

Postautor: Ari » czw cze 11, 2020 2:33 pm

chudzielec pisze:
ndz maja 17, 2020 6:28 pm
Teraz znowu tak mam że siedzę albo leże w łóżku i dosłownie niczego nie chce.
Nic nie robię bo niczego nie chce.
Nie wiem co robić bo niczego nie chce.
Gdybym wygrał 5 milionów nic bym z nimi nie robił bo niczego nie chce.
To wygląda na wypowiedź kogoś, kto ma już wszystko.

Niemniej, instynktownie (w kontekście całokształtu wypowiedzi chudzielca) oczywiste wydaje się być negatywne zabarwienie zacytowanej wypowiedzi (proszę mnie poprawić jeżeli się mylę). Dlatego pojawia się pytanie: w jaki sposób "nic nie chcenie" może stać się problemem? Jak to jest możliwe, że osoba która nic nie chce, może mieć jakiś problem? [Pytania retoryczne]

redroom
Posty: 74
Rejestracja: sob sty 11, 2020 6:00 pm

Re: cel życia?

Postautor: redroom » pt cze 12, 2020 3:10 pm

A może po prostu wydaje się, że niczego się nie chce, ale tak naprawdę to nie ma się siły na to, żeby czegoś się chciało?

Ari
Posty: 922
Rejestracja: pt maja 31, 2019 9:44 pm

Re: cel życia?

Postautor: Ari » pt cze 12, 2020 5:18 pm

redroom pisze:
pt cze 12, 2020 3:10 pm
A może po prostu wydaje się, że niczego się nie chce, ale tak naprawdę to nie ma się siły na to, żeby czegoś się chciało?
Czyli że "potajemnie" skrywa się tam chęć by czegoś się chciało? Może tak być, ale czy to wtedy dalej jest nic-nie-chceniem?

Moim zdaniem zagadnienie nic-nie-chcenia jest pozbawione sensu, nic nie znaczy. To np. sytuacja w której nie chcesz jeść i nie chcesz nie jeść :lol:

chudzielec
Posty: 872
Rejestracja: śr kwie 27, 2016 6:12 pm

Re: cel życia?

Postautor: chudzielec » pn cze 15, 2020 7:58 pm

Ari pisze:
czw cze 11, 2020 2:33 pm
To wygląda na wypowiedź kogoś, kto ma już wszystko.
Jak na prawie miesiąc myślenia nad tym to wnioski banalne.
Oczekiwałem po Tobie więcej.

i.j
Posty: 134
Rejestracja: czw sty 09, 2020 6:52 pm

Re: cel życia?

Postautor: i.j » pn cze 15, 2020 9:02 pm

Odrzuć oczekiwania! :mrgreen:

Ari
Posty: 922
Rejestracja: pt maja 31, 2019 9:44 pm

Re: cel życia?

Postautor: Ari » pn cze 15, 2020 10:31 pm

chudzielec pisze:
pn cze 15, 2020 7:58 pm
Jak na prawie miesiąc myślenia nad tym to wnioski banalne.
Oczekiwałem po Tobie więcej.
Tak, przez cały miesiąc nic nie robiłem, tylko myślałem jak Ci odpowiedzieć :lol:

Abstrachując od tego wątku, to w pewien sposób lubię gdy sytuacje sprawiają, że zawodzę oczekiwania i przy okazji zrujnowana zostaje czyjaś opinia na mój temat, ponieważ to tylko pozory.

chudzielec
Posty: 872
Rejestracja: śr kwie 27, 2016 6:12 pm

Re: cel życia?

Postautor: chudzielec » wt cze 16, 2020 4:27 pm

Ari pisze:
pn cze 15, 2020 10:31 pm
Tak, przez cały miesiąc nic nie robiłem, tylko myślałem jak Ci odpowiedzieć :lol:
Tak czy inaczej pamiętałeś o tym i postanowiłeś w końcu odpowiedzieć.

blueberry95
Posty: 4
Rejestracja: ndz cze 21, 2020 10:38 pm

Re: cel życia?

Postautor: blueberry95 » ndz cze 21, 2020 11:36 pm

Nie mam zupełnie żadnego celu w życiu.

niewiem2137
Posty: 15
Rejestracja: pn cze 22, 2020 9:18 pm

Re: cel życia?

Postautor: niewiem2137 » wt cze 23, 2020 7:48 pm

żadnego celu w moim życiu nie ma, a co za tym idzie większej motywacji do działania,
żyję sobie z dnia na dzień, nie przeszkadza mi to, nie szukam na siłe

chudzielec
Posty: 872
Rejestracja: śr kwie 27, 2016 6:12 pm

Re: cel życia?

Postautor: chudzielec » wt cze 23, 2020 10:31 pm

Biologicznie człowiek jest maszyna do produkowania innych ludzi.

Społecznie do tworzenie spójnej cywilizacji. Wchodząc w interakcje z innymi na przyjętych zasadach pomaga w jej rozwoju.
Może coś tworzyć naukowo,biznesowo,zawodowo,technicznie,artystycznie czy organizacyjnie również przyczyniając się do rozwoju cywilizacji.

Może być hedonistą wtedy przyczyna się do rozwoju ekonomicznego (konsumpcja).

Jeżeli nie realizuje żadnego z powyższych celów a jednocześnie nie chce popełnić samobójstwa to cel się ogranicza do utrzymania własnej entropii na względnie stałym poziomie kosztem otoczenia (mówiąc obrazowo na utrzymywaniu swojego dobrostanu przekształcając jedzenie w gówno)

To maksymalne streszczenie elaboratu który mógłbym to napisać w formie "przeintelektualizowanego bełkotu" ale potwornie mi się nie chce.

ssnp
Posty: 2
Rejestracja: śr cze 24, 2020 2:50 pm

Re: cel życia?

Postautor: ssnp » śr cze 24, 2020 3:31 pm

Mam dwa koty i gdyby nie one to już dawno bym się zabiła. Jedynym moim celem w życiu jest zapewnienie im dobrego życia.

W
Posty: 425
Rejestracja: sob lip 04, 2015 12:00 am

Re: cel życia?

Postautor: W » ndz cze 28, 2020 8:10 pm

ssnp pisze:
śr cze 24, 2020 3:31 pm
Mam dwa koty i gdyby nie one to już dawno bym się zabiła. Jedynym moim celem w życiu jest zapewnienie im dobrego życia.

Jedynym sensownym celem życia zdaje się być jego pozytywne doświadczanie. Nie sądzę, że chodzi Ci o koty, raczej o namiastki doświadczeń których dzięki nim doznajesz.

chudzielec
Posty: 872
Rejestracja: śr kwie 27, 2016 6:12 pm

Re: cel życia?

Postautor: chudzielec » ndz cze 28, 2020 10:34 pm

W pisze:
ndz cze 28, 2020 8:10 pm
Jedynym sensownym celem życia zdaje się być jego pozytywne doświadczanie. Nie
Racja. Juz to kiedyś omawialiśmy (dopamina).

Szczęście to nagroda za dobre, korzystne postępowanie.

Bo chyba że ma się wytłoczone źle oprogramowanie to się kończy jak my albo jeszcze gorzej.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość