Strona 2 z 2

Re: Prokrastynacja

: wt cze 11, 2019 9:45 am
autor: Ari
chudzielec pisze:
pn cze 10, 2019 9:52 pm
Nie wiem. Nie ma sensu? . A może jest ukryty?
Może warto to sprawdzić.
chudzielec pisze:
pn cze 10, 2019 9:52 pm
Wszystko planuje jakby na silę mniej lub bardziej inaczej bym totalnie ni nie robił.
Planować można, ale po co robić to na siłę?
Może czasem warto totalnie nic nie robić, może wtedy stworzysz przestrzeń w której pojawią się pomysły.

Re: Prokrastynacja

: wt cze 11, 2019 9:49 am
autor: chudzielec
WastedReincarnation pisze:
wt cze 11, 2019 9:45 am
Może czasem warto totalnie nic nie robić, może wtedy stworzysz przestrzeń w której pojawią się pomysły.
Tak ale czasem nie cały czas. Kilka lat siedziałem w domu nic nie robiąc nawet z domu nie wychodząc.
Psycholog nic z tym nie zrobił. W ogóle to naprawdę już nic mi się nie chce mimo dawnych wielkich planów.

Re: Prokrastynacja

: wt cze 11, 2019 10:23 am
autor: Ari
chudzielec pisze:
wt cze 11, 2019 9:49 am
Tak ale czasem nie cały czas. Kilka lat siedziałem w domu nic nie robiąc nawet z domu nie wychodząc.
Muszę coś robić, ciągle coś muszę albo czegoś mi nie wolno np. siedzenia w domu. Buduję sobie klatkę nakazów i zakazów a potem jestem na siebie zły, że nie mogę się wydostać z tej klatki zbudowanej z moich wyobrażeń.

A może to nie moje wyobrażenia, może to oczekiwania innych ludzi, rodziny, społeczeństwa, które przyjąłem za ważne, za prawdziwe i takie, którym muszę sprostać, bo wszyscy tak robią, bo wszyscy nieświadomie uczestniczą w wyścigu szczurów unieszczęśliwiając siebie i wszystkich dookoła. A jednostki bardziej wrażliwe widzą to i nie chcą brać w tym udziału, izolując się od chorego społeczeństwa, które to ich traktuje za dziwaków nadając im etykietki typu schizoid.

Więc może pozwól sobie na nic nie robienie, na siedzenie w domu.

Re: Prokrastynacja

: wt cze 11, 2019 4:05 pm
autor: Ari
Poza tym co znaczy nic nie robienie? Każdy coś robi by żyć, musisz coś zjeść, umyć się, pograć na kompie, przeczytać coś w necie. Może i sama wizyta u psychologa jest cool. No chyba że faktycznie siedzisz i wpatrujesz się w ścianę całymi dniami, ale to nie mi decydować co fajne a co nie. To Twoje życie.

Re: Prokrastynacja

: wt cze 18, 2019 9:18 pm
autor: W
Tak mi łazi po głowie. Nie chodzi o to, żeby zaledwie utrzymywać się przy życiu, więc albo żeby zrobić sobie dobrze (albo chociaż nieco lepiej), albo żeby polizać czegoś nowego, nowych wrażeń i szans. Może też chodzić (bardziej w przypadku mężczyzn?) o przynależność do czegoś większego, co uznaję się za wartościowe, bycie tym użytecznym trybem.
Cały ten problem z motywacją jest silnie techniczny i wszelkie porady o zmianie nastawienia prowadzą tylko do zmuszania się (albo nic nie wnoszą, przynajmniej w moim przypadku), co nie jest ani przyjemne, ani nowe, i obrzydza wszystko co mogło by być wartościowe.

Re: Prokrastynacja

: śr cze 19, 2019 9:56 am
autor: Ari
Dobrze jest zrozumieć dlaczego rzeczy dzieją się w taki a nie inny sposób. Ze zrozumieniem w sposób naturalny (nie wymuszony) przychodzi zmiana nastawienia do świata.

Nie należy się natomiast do niczego zmuszać, czy to do działania, żeby poprawić swoje życie czy też do zaniechania wszelkich działań.

Chodzi o pozwolenie sobie na prokastrynację gdy takowa się pojawi, żeby nie walczyć z samym sobą.

Re: Prokrastynacja

: śr cze 19, 2019 10:43 am
autor: chudzielec
WastedReincarnation pisze:
śr cze 19, 2019 9:56 am
Dobrze jest zrozumieć dlaczego rzeczy dzieją się w taki a nie inny sposób. Ze zrozumieniem w sposób naturalny (nie wymuszony) przychodzi zmiana nastawienia do świata.
To tak nie działa. Zrozumienie i świadomość mechanizmów cześto niczego nie zmienia. Dalej się w nich trwa.
WastedReincarnation pisze:
śr cze 19, 2019 9:56 am
Nie należy się natomiast do niczego zmuszać, czy to do działania, żeby poprawić swoje życie czy też do zaniechania wszelkich działań.
Jeżeli nie masz motywacji (chęci do niewymuszonego działania) i dyscypliny (umiejętności zmuszenie się do działania) to już bardzo źle. Ja w taki sposób zmarnowałem kilka lat na bezrobociu. Czasem tygodniami leżałem w domu wśród brudnych ubrań, zapleśniałych naczyń i biegających po tym wszystkim myszy.

Prokrastynacja prokrastynacji nie równa.

Tutaj jest to dobrze rozpisane w metaforach wojskowych:
https://andrzejtucholski.pl/2019/prokra ... y-wpadamy/

Prokrastynacja
  • operacyjna (jak sforsować rzekę?)
  • taktyczna (jak wygrać bitwę?)
  • strategiczna (jakie są cele wojny?)

Re: Prokrastynacja

: śr cze 19, 2019 12:20 pm
autor: Ari
chudzielec pisze:
śr cze 19, 2019 10:43 am
Zrozumienie i świadomość mechanizmów cześto niczego nie zmienia. Dalej się w nich trwa.
Podaj przykład.

Re: Prokrastynacja

: śr cze 19, 2019 12:47 pm
autor: chudzielec
WastedReincarnation pisze:
śr cze 19, 2019 12:20 pm
Podaj przykład.
Zaniedbuje zdrowie przez całkowity brak ruchu, przesiadywanie po 10-16 h dziennie przed kompem i śmieciowe jedzenie w dużych ilościach. Pomimo pojawienie się objawów chorobowych - kamienie na nerkach, bóle kręgosłupa, częste przeziębienia - dalej nic mi się nie chce zmieniać.

Nic nie robię w pracy siedząc całymi dniami przed kompem.Niczego nowego mi się nie chce uczyć mimo ze to jest racjonalne.
nawet wykupuje rożne kursy książki itd.. których oczywiście później nie używam.

Re: Prokrastynacja

: śr cze 19, 2019 1:16 pm
autor: Ari
Chyba się nie rozumiemy, chciałem, żebyś podał przykład tego w jaki sposób zrozumienie przyczyn twoich problemów nie ma żadnego wpływu na twój stosunek do tych problemów.

Czy rozumiesz dlaczego siedzisz kilka godzin dziennie przed komputerem?

Czy rozumiesz dlaczego się nie uczysz?

Re: Prokrastynacja

: pt cze 21, 2019 9:46 am
autor: chudzielec
Tu już o wiele trudniej o odpowiedzi.
WastedReincarnation pisze:
śr cze 19, 2019 1:16 pm
Czy rozumiesz dlaczego siedzisz kilka godzin dziennie przed komputerem?
Dlatego że to najbezpieczniejsze (lęki?), najłatwiej dostępne zajęcie.
WastedReincarnation pisze:
śr cze 19, 2019 1:16 pm
Czy rozumiesz dlaczego się nie uczysz?
Chyba wmawiałem sobie dawno temu że się do czegoś nadaje i to mnie kreci (programowanie, analiza danych) jednocześnie bardziej o tym fantazjując niż realnie weryfikując czym to jest w praktyce. Bardziej operuje na swoich wyobrażaniach niż realnych obiektach i zjawiskach. Nic nie robiąc unika rozczarowania.

Po drugie "chce" zdobyć umiejętności w dziedzinach które nie są przydatne w moim obecnym życiu (przy obecnym stylu funkcjonowania.)

Re: Prokrastynacja

: pt cze 21, 2019 10:34 pm
autor: Ari
chudzielec pisze:
pt cze 21, 2019 9:46 am
WastedReincarnation pisze:
śr cze 19, 2019 1:16 pm
Czy rozumiesz dlaczego siedzisz kilka godzin dziennie przed komputerem?
Dlatego że to najbezpieczniejsze (lęki?), najłatwiej dostępne zajęcie.
Ja też dużo czasu dziennie spędzam przy komputerze, nie obwiniam się za to, ba jest mi z tym dobrze i nie zamierzam tego zmieniać na siłę.
WastedReincarnation pisze:
śr cze 19, 2019 1:16 pm
Czy rozumiesz dlaczego się nie uczysz?
chudzielec pisze:
pt cze 21, 2019 9:46 am
Chyba wmawiałem sobie dawno temu że się do czegoś nadaje i to mnie kreci (programowanie, analiza danych) jednocześnie bardziej o tym fantazjując niż realnie weryfikując czym to jest w praktyce. Bardziej operuje na swoich wyobrażaniach niż realnych obiektach i zjawiskach. Nic nie robiąc unika rozczarowania.
Miałem podobnie, chciałem zostać programistą. Nie wypaliło, dałem sobie spokój.
chudzielec pisze:
pt cze 21, 2019 9:46 am
Po drugie "chce" zdobyć umiejętności w dziedzinach które nie są przydatne w moim obecnym życiu (przy obecnym stylu funkcjonowania.)
Więc po co sobie tym zawracać głowę?

Re: Prokrastynacja

: sob gru 26, 2020 4:55 pm
autor: chudzielec
Mam już prawie 35 lat i tyle rzeczy zacząłem (albo planowałem zacząć) i nigdy nie skończyłem że gdy o tym myślę zaczynam sobą gardzić. Wiele razy sobie obiecywałem że coś zrobię czegoś się nauczę a po 2-3 dniach już mi się nie chciało.

Chyba jako mechanizm obronny (?) pojawia się niechęć do zaczynania czegokolwiek nowego, podejmowania jakiegokolwiek działania.

Re: Prokrastynacja

: sob gru 26, 2020 5:05 pm
autor: Gbur
Trudno coś zbudować na podstawie z piasku. Tak samo trudno się za coś zabrać, gdy coś cały czas mocno uwiera na jakimś podstawowym poziomie psychicznym. Można się zmusić do robienia czegoś po to, żeby przetrwać, ale tylko przez chwilę, nie da się tak żyć.