Hejo!

Jesteś nowy(a) na forum? Przywitaj się, napisz krótki post o sobie.
ssnp
Posty: 2
Rejestracja: śr cze 24, 2020 2:50 pm

Hejo!

Postautor: ssnp » śr cze 24, 2020 3:24 pm

Cześć! Dosłownie dzisiaj trafiłam na to forum i od razu postanowiłam się zarejestrować. Od razu też chciałabym zasięgnąć porady.

Mam 24 lata, 3 miesiące temu zdiagnozowano u mnie zaburzenie schizoidalne i cechy osobowości negatywistycznej. Kompletnie sobie z tym nie radzę. Od 9 lat choruję na depresję, aktualnie jestem na lekach (Efectin 75 mg i Biotropil 1200), i jak farmakologia razem z terapią indywidualną w sumie mi pomogły, tak po usłyszeniu tej nowej diagnozy kompletnie się załamałam. Na początku czułam ulgę, bo w końcu okazało się czemu tak bardzo sobie nie radzę wśród ludzi, ale im dłużej o tym myślałam, tym bardziej czułam się przytłoczona. Mam rozpocząć terapię grupową jak uspokoi się cała sytuacja z koronawirusem, mam też dodatkową wizytę u psychiatry za miesiąc, ale jak tylko myślę o tej terapii grupowej to robi mi się słabo. Nienawidzę się otwierać i uzewnętrzniać, jest to dla mnie strasznie wyczerpujące emocjonalnie - jeszcze póki to robiłam tylko przed lekarzem to jakoś się udawało, ale nie wyobrażam sobie robić tego przed grupą ludzi.
Bardzo zabolało mnie też, że wg diagnozy odpowiadałam "tendencyjnie" na pytania w teście diagnostycznym, bo brak zrozumienia i wsparcia to jedne z moich największych problemów, z którymi się borykam, a ta "tendencyjność" w odpowiedziach brzmi trochę tak, jakbym była rozpieszczonym bachorem, który nie widzi nic poza czubkiem własnego nosa? Mam taką "wytrenowaną" empatię do ludzi (w przeciwieństwie np. do prawdziwej empatii do zwierząt, którą noszę w sobie od zawsze) i zawsze staram się mimo wszystko brać pod uwagę uczucia innych ludzi, a nie tylko swoje. W każdym razie ta "tendencyjność" w odpowiadaniu na pytania mnie bardzo zraziła do kontynuowania terapii, bo i tak czego bym nie zrobiła to okazuje się że jestem egoistką.
Wybaczcie, że wylewam od razu swoje żale, ale tak jak mówię nie mogę sobie z tym wszystkim poradzić, a jedyna osoba, przed którą jestem się w stanie otworzyć akurat jeśli o to chodzi, to mówi, że mam iść na terapię i zamyka temat. Jest mi z tym strasznie ciężko, ale nie potrafię się nawet wypłakać.

Czy macie jakieś rady, jak sobie poradzić do czasu wizyty u psychiatry? Może byliście w podobnej sytuacji i coś Wam pomogło?

Schizoborder
Posty: 138
Rejestracja: śr gru 11, 2019 9:20 am

Re: Hejo!

Postautor: Schizoborder » śr cze 24, 2020 8:45 pm

Nie daj sobie wejść na głowę podczas grupowej i pamiętaj, że jesteś tam, żeby pomóc sobie, a nie innym.

W
Posty: 425
Rejestracja: sob lip 04, 2015 12:00 am

Re: Hejo!

Postautor: W » ndz cze 28, 2020 8:13 pm

Terapia ma być dla Ciebie. Możesz sobie spróbować odwrócić sytuację. Jeśli nie będziesz czuła się na terapii dobrze to nie jest Twój problem tylko terapii/obsługi/warunków. Staraj się nie przejmować pierwszymi wrażeniami. I nie daj wciągnąć się w grę „pobawimy się z tobą jeśli będziesz kimś innym”.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość